469 Obserwatorzy
22 Obserwuję
zarzadzacproza

Zarządzać Prozą

Gratka dla fizyków i nie tylko

„Pan raczy żartować, panie Feynman!” Przypadki ciekawego człowieka - Richard P. Feynman, Tomasz Bieroń

Czy fizyk może pisać poza pracami naukowymi prozę? Może, a nawet powinien! Szczególnie jeśli ma do tego trochę talentu i niewiarygodnie ciekawe życie. Richard Feynman uczestniczył nie tylko w budowaniu bomby atomowej, ale również brał udział w brazylijskim karnawale czy włamywał się do rządowych sejfów. A wszystko to potrafił opisać w przezabawny sposób!

„Pan raczy żartować panie Feynman!” to zbiór anegdot z życia noblisty. Opowieści zostały spisane z nagranej rozmowy z przyjacielem fizyka, Ralphem Leightonem. Wydana w 1985 roku książka odniosła niesamowity sukces co doprowadziło do powstania jej drugiej części pod tytułem: „A co ciebie obchodzi, co myślą inni?”. Teraz jednak skoncentrujmy się na pierwszej z nich.

Skąd w ogóle w normalnym umyśle może pojawić się pomysł, by przeczytać autobiografie fizyka? Dla mnie takim bodźcem było obejrzenie i wysłuchanie jednego z filmów Symphony of Science – The Quantum World (http://www.youtube.com/watch?v=DZGINaRUEkU). Na samym końcu tego niezwykłego połączenia muzyki i nauki Richard Feynman wypowiada kilka słów: „I gotta stop somewhere. I’ll leave you something to imagine” (ang. Muszę się w końcu zatrzymać i zostawić coś dla waszej wyobraźni). Nie same słowa zachęciły mnie jednak do zainteresowania się książką noblisty. Ton, mimika i emocje jakie wyraża Feynman podczas ich wypowiadania pokazują całą jego miłość do fizyki. Miłość która może być bardzo zaraźliwa nawet dla takiego laika jak ja.

Książka przedstawia chronologicznie życie jednego z największych naukowców świata. Zaczynając od najmłodszych lat gdy Feynman przeklinając udawał Włocha czy bawił się w ulicznego magika po opracowanie teorii elektrodynamiki kwantowej. Czasami czytając tą książkę ciężko uwierzyć, że tyle naprawdę niezwykłych sytuacji mogło przytrafić się jednemu człowiekowi. Sam fakt bycia noblistą w dziedzinie fizyki mógłby wystarczyć na jedno całe życie ludzkie. Feynman na tym jednak nie poprzestał. Interesował się praktycznie wszystkim i zawsze zadawał sobie pytania takie jak: dlaczego? w jaki sposób? Jednak nawet ktoś będący świadomy jego ciekawości świata nie mógłby przewidzieć, że tak ścisły umysł zaistnieje jako perkusista amator, który w konkursie muzyki baletowej dojdzie do finałów międzynarodowego konkursu w Paryżu. A to tylko jedna z opowiedzianych historii!

Czytając książkę można poznać też poglądy Feynmana na wiele trudnych tematów. Omawia między innymi niedociągnięcia amerykańskiego systemu edukacji oraz kwestie łączenia nauki z religią. Kilka stron poświęca na analizę odpowiedzialności którą biorą na siebie naukowcy. I mimo, że od wydania książki minęły już dziesięciolecia problemy te nadal są aktualne, a przemyślenie fizyka często celnie punktują ważne sprawy. Ponadto na swoim przykładzie fizyk pokazuje, jak ważne jest zrozumienie drugiej strony w procesie poznania i w trakcie dyskusji.

Czasami można odnieść wrażenie, że Feynman wyolbrzymia swoje dokonania lub przejaskrawia niektóre historie. Jego opowiadania są tak niewiarygodne, że niełatwo w nie uwierzyć. Niestety, a może właśnie stety większość z nich da się łatwo sprawdzić za pomocą Googla. Można pomyśleć też, że każda kolejna historia to tylko przedstawienie nowego cudownego talentu fizyka. Wrażenie to pogłębia widoczny schemat w opisanych zachowaniach noblisty: Feynman we wszystkim chciał być co najmniej dobry. Często ukrywał drobne fakty tak, by w oczach rozmówców wypaść jak najlepiej.

Niestety nie miałem jeszcze okazji przeczytać kolejnej autobiografii Richarda Feynmana. Gorąco zachęcam jednak do przeczytania jej pierwszej części, niezależnie od tego czy kiedykolwiek interesowaliście się fizyką czy nie. Mam tylko jedną uwagę: ostrożnie, entuzjazm Feynmana może być zaraźliwy!