469 Obserwatorzy
22 Obserwuję
zarzadzacproza

Zarządzać Prozą

Doktor Jekyll i pan Hyde - Robert Louis Stevenson

Już jakiś czas temu podjąłem decyzję, by raz na jakiś czas przeczytać coś z grupy którą ja nazywam klasyką. Istnieją dziesiątki tytułów, które zakorzeniły się głęboko w naszej kulturze, chociaż mało kto może pochwalić się przeczytaniem pierwowzoru kulturowych odniesień. Takich osobników jak Conan czy właśnie Doktor Jekyll i Edward Hyde nie trzeba nikomu przedstawiać, a mimo to część osób zapewne nawet nie zdaje sobie sprawy z istnienia książek o nich. Pośrednim efektem postanowienia jest ta recenzja.

 

„The Strange Case of Dr. Jekyll and Mr. Hyde” to krótka nowela zaliczana najczęściej do literatury grozy. Napisana przez Roberta Luisa Stevensona w końcu dziewiętnastego wieku obrazuje ówczesny zachwyt nad nauką i odwzorowuje pogląd, że za jej pomocą można osiągnąć wszystko. Tytułowy doktor Jekyll dzięki chemicznej mieszance jest w stanie zamienić się w swoje alter ego – Edwarda Hyde. Przemiana obejmuje zarówno charakter jak i ciało doktora, zmieniając postawnego i czyniącego dobro doktora w karłowatego homunkulusa, którego celem życia jest folgowanie ciemnym pragnieniom.

 

Tym co najbardziej zaskoczyło mnie w samej książce, jest narracja całej opowieści. Nie wiem dlaczego, całe życie byłem błędnie przekonany, że ta nowela o dwoistości ludzkiej natury opowiedziana jest z perspektywy samego doktora Jekylla. W rzeczywistości zaś na dziewiętnastowieczną Anglię patrzymy oczami dwójki przyjaciół tytułowego bohatera: prawnika Uttersona i doktora Lanyona. Dopiero ostatnim rozdziałem jest autobiograficzny list Jekylla, który wyjaśnia wszystkie wątpliwości gentlemenów.

 

W liście od tytułowego bohatera poruszony jest również szeroko temat dobra i zła w człowieku, czyli chyba najistotniejszy motyw powieści. Nie trudno jest uwierzyć, że każdy z nas ma swoją ciemną stronę, Stevenson pokazuje jednak, że można ją… z braku lepszego słowa napiszę: lubić. Nie będzie to chyba spoilerem, jeśli powiem, że w którymś momencie Dr. Jekyll tęskni za swoim czarnym alter ego i właśnie to, ta chęć stania się na powrót „potworem”, przeraża go najbardziej.

 

Napisana ponad sto lat temu powieść to klasyka, którą dobrze znać. Mimo, że Jekyllowi brakuje rozmachu jego współczesnego naśladowcy: niesamowitego Hulka, to kilka myśli z książki wbija się w głowę z porównywalną siłą. Do tego wystarczy dorzucić wiktoriański klimat i otrzymujemy naprawdę przyjemną lekturę, którą mogę polecić wszystkim.