469 Obserwatorzy
22 Obserwuję
zarzadzacproza

Zarządzać Prozą

30-day Book Challenge - Dzień 12

Idiota - Fiodor Dostojewski

Dzień 12 - A book you love but hate at the same time

Tutaj bardzo prosto. Miałem ochotę udzielić odpowiedzi "Idiota" już kilka razy podczas tego wyzwania. Książka która rozśmiesza. Książka która smuci. Książka, która sprawia, że śmiejesz się i płaczesz.

"Idiota" to historia rosyjskiego księcia. Psychicznie chorego człowieka, który po pobycie w Szwajcarii, gdzie nawet dość skutecznie leczył swoją przypadłość, wraca do ojczyzny. Książę Lew Nikołajewicz Myszkin to postać ze wszech miar wyjątkowa, jednak jego bardzo specyficzny sposób bycia nie zawsze jest przyjmowany pozytywnie. Jako człowiek chory nie rozumie do końca praw rządzącym światem, szczególnie mocno zmanierowanej arystokracji. Często jest obiektem kpin i powodem wybuchów śmiechu. Opowiadana z jego perspektywy historia to zapis życia jakiego nie widzimy na co dzień.

Poprzez tą powieść zakochałem się w Dostojewskim. Jego mistrzostwo widzę tutaj na każdym kroku. Pan Fiodor napisał książkę, która jest dla mnie piękniejszą historią miłosną niż "Przeminęło z wiatrem", "Pamiętnik" czy jakakolwiek inna powieść czy film. Dodatkowo to arcydzieło jest również pełne rozważań nad istotą życia, gospodarki i mnóstwa innych tematów. Czytając "Idiotę" chodziłem po domu by przemyśleć wszystko i śmiałem się sam do siebie, ku lekkiemu zmartwieniu ojca.

A jeśli chodzi o nienawiść... Gdyby Dostojewski żył, usłyszałby ode mnie parę "ciepłych słów" i dostał kilka równie miłych ciosów. Gdyby był pochowany bliżej prawdopodobnie zbezcześciłbym jego grób. Dlaczego? Tego niestety nie mogę powiedzieć, by nie zepsuć radości z czytania. Niestety Mistrz kilkudziesięcioma stronami zepsuł prawdopodobnie największe Arcydzieło jakie dotychczas czytałem.